Archiwum

Huragan

Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wołominie

MKS Elita Wołomin – KS Włókniarz Białystok 97:50

Nasze kadetki dzięki wspaniałym umiejętnościom, ambicji i przede wszystkim bardzo dobrej grze dwa tygodnie temu zapewniły sobie awans z grupy i możliwość grania w finałach mistrzostw Polski.

Zawodniczki Elity swoją przygodę ze sportem zaczęły w Sportowym Gimnazjum nr 3 w Wołominie. W tej szkole uczą się do tej pory. Większość z nich jest już w ostatniej (trzeciej) klasie gimnazjalnej. Już w maju tego roku czekają je egzaminy do szkół średnich. Następczyniami rocznika ’86 są ich młodsze koleżanki ze sportowych klas. A już teraz dziewczęta w wieku 11-12 lat mogą starać się o przyjęcie do Sportowego Gimnazjum „na Lipińskiej”. Może za jakiś czas wołominianie doczekają się następczyń sióstr Dydek.

Pierwszy z dwóch meczy z Białymstokiem odbył się w minioną sobotę, 6 kwietnia. Na boisku panowała cudowna atmosfera. Podopiecznym Piotra Dąbrowskiego otuchy dodawali: koledzy i koleżanki, grono pedagogiczne oraz rodzice. „Elita” nigdy wcześniej nie grała z zespołem z Białegostoku, dlatego trudno było przewidzieć jak ułożą się pierwsze minuty spotkania. Nie było się czego obawiać! Już po siedmiu minutach nasze kadetki prowadziły dziesięcioma punktami. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 31 do 18. Druga kwarta w wykonaniu obu zespołów była bardzo podobna do pierwszej – 59:32. W trzeciej kwarcie zawodniczki Elity lekko przysnęły, lecz w porę się obudziły i na nowo zaczęły trafiać i dobrze kryć przeciwniczki. Gimnazjalistki z Lipińskiej dały przykład wspaniałej gry w obronie. Dzięki takiej grze tworzyły się skuteczne kontry, które przynosiły efekty. Tak więc wynik pierwszego ćwierćfinałowego meczu Elita kontra Włókniarz 97:50.

Po meczu powiedzieli:

P. Dłuska i p. Narycka (dyrekcja SG nr 3): – Mecz był bardzo dobry i przyjemny dla oka. Dziewczyny po raz kolejny udowodniły swoją klasę. Naprawdę warto w nie inwestować.

Piotr Dąbrowski (trener Elity): – Trochę zasnęliśmy w trzeciej kwarcie. Mieliśmy dużo przechwytów, z tego rodziły się kontry. Żałuję, że grało tylko dziesięć dziewczyn, powodem tego były kontuzje.

Magdalena Pyrzanowska (kapitan): – Bardzo obawiałyśmy się tego meczu, okazało się, że nie było czego. Z utęsknieniem czekamy na drugi mecz z Włókniarzem. Dziękuję kibicom, w imieniu całego zespołu, za cudowny, kulturalny doping.

Kolejny mecz podopieczne Piotra Dabrowskiego będą grały w Białymstoku 15 kwietnia. Życzymy powodzenia.

Skład Elity: Mańkowska, Szulc, Bąk, Pyrzanowska, Motyka, Hajduczek, Brzuszczyńska, Trzcińska, Motyl, Sobiecka, trener Piotr Dąbrowski.

Wojciech Plichta

Nr 15 (576) Wieści Podwarszawskie
14 kwietnia 2002

Skip to content