Archiwum

Huragan

Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wołominie

W play offach Stolarka zagra z Mostostalem Kędzierzyn Koźle.

Porażka wołomińskiego zespołu z Jastrzębiem w Radzyminie 1:3 zaprzepaściła szanse zespołu Krzysztofa Felczaka, na walkę w finałach z częstochowską Galaxią. Miast tego w play offach Stolarka spotka się z największą, jak to określa szkoleniowiec wołomińskiego zespołu, kosą ligi Mostostalem Kędzierzyn Koźle.

Mimo przegranej wołominiaków sobotnie spotkanie uznano za bardzo dobre, zacięte, z wieloma długimi wymianami. Widowisko mogło się podobać. Już od pierwszych minut meczu gospodarze swą doskonałą zagrywką skutecznie zatrzymali zespół z Jastrzębia, znany w lidze z dobrego przyjęcia. W sobotę jego skuteczność spadła ledwie do 50 procent. Jastrzębie nie było w stanie przez to wykorzystać swych największych atutów m.in. gry kombinacyjnej z udziałem czterech zawodników (w tym przyjmującego Milbrabranta). Nie mogło również skorzystać z atakującego lewą ręką środkowego Tołoczko. Tymczasem Stolarka po wygranej pierwszej partii do 21, parła nadal do przodu. Czystki na połowie Jastrzębia robił zagrywką Kołodziej zmieniający Otkę. Stuprocentowym przyjęciem popisywał się Milewski. Mimo to na prowadzenie udało się wreszcie wyjść gościom z Jastrzębia. Oni też skończyli partię do 23. W trzecim secie Stolarka prowadząc 23:21 nie potrafiła dwukrotnie skończyć partii i po prostych błędach musiała uznać wyższość przyjezdnych.

– Szkoda, że nie doszło do piątego seta – komentował później Krzysztof Felczak. – Byłaby to szansa na utrzymanie siódmego miejsca.

Tymczasem w czwartej części meczu znów zawodzić w szeregach Stolarki zaczęło przyjęcie, do tej pory spisujące się bez zarzutu. Pojawiły się również problemy z obroną plasowanych piłek. To już zupełnie przekreśliło szanse Stolarki na jakąkolwiek zmianę wyniku. Ostatecznie przegrała ona partię tylko do 18.

Stolarka Wołomin – Jastrzębie Borynia 1:3 (+21, -23,-26,- 18)

Skład : Małkowski, Żukowski (l), Sordyl, Legień, Otko, Milewski, Sadecki, Firszt, Kołodziej, Pliński.

P.Ł.

Wieści Podwarszawskie nr 7/2001

Skip to content