Archiwum

Huragan

Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wołominie

Liderzy zdeklasowani

Towarzystwo Siatkówki Stolarka Wołomin dwukrotnie rozgromiło lidera IB BBTS Original Włókniarz Bielsko – Biała. Po tak udanej kolejce T.S. awansował na trzecie miejsce w tabeli, zaś pierwszy dotąd w lidze BBTS spadł na pozycję czwartą. Siatkarze z Wołomina zapowiadają, że weekendowe dwa zwycięstwa nie były wypadkiem przy pracy i od tej pory zaczną się systematycznie piąć do góry w ligowym zestawieniu.

Stolarka nerwowo rozpoczęła sobotnie spotkanie. Mogła prowadzić wysoko, ale nie wykorzystując trzech kontr oddała cenne punkty przyjezdnym. Przy stanie 8:11 Krzysztof Felczak poprosił o przerwę w grze. Później bielszczanie prowadzili jeszcze 15:13, ale gospodarzom udało się wreszcie wyjść na prostą i końcówka partii należała do nich. Seta wygrali do 21.

W drugim żaden zespół długo nie mógł objąć wyraźnego prowadzenia. Wynik wciąż wahał się między jednopunktową przewagą to jednej, to drugiej drużyny. Przy stanie 14:15 trener Felczak znów zmuszony był prosić o przerwę. Także skutecznie skończony kontratak Dariusza Parkitnego sędziowie uznali za chybiony i o rozstrzygnięciu seta decydować musiała gra na przewagi. Po raz kolejny w końcówce lepszymi okazali się gospodarze. Wzmocnieni Grzanką na bloku, pokonali BBTS do 27.

Ostatnia część meczu tego wieczora z wyraźną przewagą T.S., bez historii zakończyła się wygraną gospodarzy do 18.

– Był to mecz walki – komentował sobotnie spotkanie Krzysztof Felczak. – Wysoki blok Bielska, w tym Łotyszy grających w jego barwach wymagał końskiego zdrowia, aby go skutecznie forsować.

Ciężka niedziela

Drugi mecz, trzeciej kolejki, okazał się o wiele trudniejszą dla Stolarki przeprawą niż sobotnie zmagania. Włókniarz doskonale wykorzystujący atut najwyższego w lidze bloku nie pozwalał już tak jak to było dzień wcześniej na szarże T.S. środkiem pola. Słabiej też prezentowali swe umiejętności wykończeni sobotnim spotkaniem Pliński i Sadecki. Na szczęście skutecznie uzupełniali ich Firszt i Otko.

Już pierwszą partię wołominiacy musieli oddać 23:25 Włókniarzowi. W drugiej zwycięstwo Stolarce zapewniła między innymi super seria Dariusza Parkitnego. Posłał on bowiem na połowę przeciwnika trzy zagrywki asowe, a następne trzy odrzuciły BBTS od siatki, skutecznie utrudniając mu grę. Pogrom zakończył się wysoką wygraną T.S. 25:15.

Kolejnego seta, nie oddając ani na chwilę prowadzenia, znów wygrali przyjezdni, 25:21. Na wyniku tej części spotkania znów zaważył wysoki blok Bielska.

– Blok wyeliminował nas w dwóch setach – mówił o straconych partiach rozgrywający Stolarki Jacek Małkowski.

Dopiero poprawa skuteczności własnego bloku pozwoliła T.S. na wyrównanie. Po wygranej w czwartej części 25:18 o losach spotkania rozstrzygnąć miał set piąty grany tylko do piętnastu punktów. Jednak dopiero od stanu 5:5 udało się Stolarce objąć wyraźne prowadzenie. Dzięki skutecznej grze Zbigniewa Żukowskiego blokiem m.in. jego trzem pojedynczym siatkarskim czapom i jak zwykle dobrej obronie przewagę tę udało się utrzymać, reszta zespołu mogła należycie wypełniać swe obowiązki, a seta T.S. był w stanie wygrać do 10 i cały mecz 3:2.

– Zespół zagrał naprawdę dobrze – mówił trener Felczak. – Widać, że robimy postępy i cały czas idziemy do przodu. Te dwa zwycięstwa były nam potrzebne.

Wyniki: sobota 3:0 (25: 21, 25:29:27, 25:18), niedziela 3:2 (23:25, 25:15, 21:25, 25:18, 15:10)

Skład: Małkowski, Pliński, Sadecki, Laskowski, Parkitny, Żukowski, Milewski (libero) oraz Grzanka, Otko, Firszt.

Wieści Podwarszawskie Nr 46 (454)
21 listopada 1999

Skip to content