Archiwum

Huragan

Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wołominie

Wchodząc w ostatni etap okresu przygotowawczego przed nadchodzącym sezonem, siatkarze Stolarki rozpoczęli serię spotkań towarzyskich. Trener Krzysztof Felczak jak na razie daje szansę wszystkim swoim zawodnikom. Sprawdzić mogą się także dalekie rezerwy zespołu. Dla szkoleniowca T.S. to również okazja do poznania nowych nabytków klubu.

Jak do tej pory podobno transferowi siatkarze Stolarki spisują się nad wymiar dobrze.

Zwycięstwa

10 września do Wołomina zawita ła świdnicka AVIA. Obie szóstki każdego z zespołów miały okazję do konfrontacji. Dwa spotkania zakończyły się takim samym wynikiem – 3:2. Gospodarze zwycięsko wyszli z pierwszego sprawdzianu i nie zdążyli nawet odsapnąć, gdyż już trzy dni później podejmowali reprezentację kraju kadetów. Także te zmagania zakończyli na swoją korzyść. Wygrana z reprezentacją jest o tyle cenna, że kadeci po przegranej w Wołominie 1:3 na Mistrzostwach Świata, na które lecieli już następnego dnia do Emiratów Arabskich, wywalczyli trzecie miejsce.

21 września Stolarka znów gościła zaprzyjaźnionych siatkarzy. Tym razem do Wołomina przyjechała warszawska Politechnika. Spotkanie obu drużyn rozstrzygnął dopiero piąty set, a zwycięstwo po raz kolejny odnieśli wołominiacy. Aż chciałoby się, aby takimi wynikami kończyły się wszystkie spotkania Towarzystwa Siatkówki.

Poznań – pierwsza porażka

Do Poznania, gdzie Stolarkę już po raz drugi zaproszono na turniej, zespół Krzysztofa Felczaka pojechał bez kontuzjowanego Adama Aleksandrowicza, do tego nękany innymi zdrowotnymi dolegliwościami zawodników. W kilka godzin po przyjeździe wołominacy rozgromili 3:0 drugoligowy zespół Orła Międzyrzec. W sobotę 25 września, drugiej szóstce Stolarki uległ Tonsil Września. Wynikiem 3:0 zakończył się również pojedynek T.S. z Amberem Starogard Gdański.

Nieszczęśliwy, jak się okazało dla Stolarki, finał miał miejsce w niedzielę. Chełmiec CPN Bydgoszcz rozgromił wołomiński zespół 3:0. Mimo tej porażki trener Felczak pozytywnie ocenił występy swoich podopiecznych zarówno te w Poznaniu, jak i podczas wcześniejszych spotkań.

– W zespole nastąpiły ogromne zmiany kadrowe – mówi Krzysztof Felczak. – Jak nigdy dotąd mamy doskonały klimat do pracy. Zespół pomału się integruje. Kłopoty zdrowotne uniemożliwiły nam w Poznaniu pokazanie w pełni naszych umiejętności. Z Chełmcem zabrakło troszkę siły. Po sobotnich meczach zrobiliśmy jeszcze trening na siłowni. Chłopcy nie wytrzymali również psychicznie. Zdeprymowały ich ciągle powtarzające się proste błędy.

Doskonale spisują się nowe nabytki. Darek Parkitny imponuje reszcie drużyny przyjęciem i kombinacyjnym atakiem. Zbigniew Żukowski rzeczowo i spokojnie oddziaływuje na zespół. Żywiołowość i entuzjazm wprowadza w nasze szeregi Marcin Sadecki. Przy intensywności i chęciach z jakimi pracują pozostali członkowie grupy można będzie śmiało liczyć na niezłe wyniki, a przynajmniej na dobrej klasy widowiska.

Już wkrótce Stolarka wyjedzie na spotkania sparingowe do Świdnika. W planach są również nast ępne gry towarzyskie. Później zaś T.S. weźmie udział w rozgrywkach Pucharu Polski. Na 6 października wyznaczono pierwszy termin pucharowych zmagań. Jeżeli T.S. wyjdzie z nich zwycięsko, tydzień później spotka się z kolejnym rywalem i tak aż do pierwszej porażki lub szczęśliwego finału. Siatkarska karuzela na dobre zacznie się kręcić dopiero 29 października, ale i do tego czasu atrakcji ze strony pierwszoligowców nam nie zbraknie.

Wieści Podwarszawskie Nr 39 (447)
3 października 1999

Skip to content