Archiwum

09/12/2022

Huragan

Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wołominie

Nasz rodzimy bokser z Zagościńca – Paweł Babicki, zawodnik klubu Nokaut Warszawa już od dawna planował sierpniowy wyjazd do Tczewa na IX Międzynarodowy Turniej Bokserski im. Józefa Kruzy.

Przygotowania Pawła do tej imprezy trwały kilka dobrych tygodni. Pod okiem trenera Zbigniewa Raubo Babicki trenował naprawdę ciężko. Był gotowy walczyć o zwycięstwo w wadze półciężkiej. Jednak pech chciał, że na jednym z ostatnich sparingów przygotowawczych Paweł doznał poważnej kontuzji. Efekt, mocno rozcięty łuk brwiowy i kilka szwów.

– Byłem strasznie zły, bo bardzo chciałem powalczyć w Tczewie. Postanowiłem jednak wystąpić, szwy zdjąłem przed czasem, rana była jeszcze świeża i pojechałem nad morze. Niestety, byłem osłabiony i nie dość przygotowany. Przez te nerwy związane z kontuzją schudłem dwa kilo. Efekty tego wszystkiego było widać na turnieju – powiedział nam Paweł Babicki.

Na otwartym ringu, pod gołym niebem Babicki walczył z Adrianem Kośmiderem z klubu Tygrys Elbląg, będącego pod patronatem Dariusza Michalczewskiego. Walkę sędziowało trzech sędziów, dwóch z Pomorza i jeden z Rosji. Paweł bardzo dobrze rozpoczął. Punktował przeciwnika, był zdecydowanym faworytem. Nie pozwalał się zaskakiwać. Przeciwnik jednak widział świeżo zagojoną ranę nad okiem Pawła i tam celował. W pewnym momencie z łuku brwiowego Babickiego znowu trysnęła krew. To strasznie wytrąciło naszego boksera z równowagi. Osłabł.

– Próbowałem w tej złości znokautować rywala, ale się nie udało. Po czterech wyrównanych rundach polscy sędziowie przyznali zwycięstwo Adrianowi, mnie poparł sędzia rosyjski. Uważam, że werdykt był niesprawiedliwy – relacjonował nam walkę Paweł Babicki.

Podobnie uważa trener Babickiego, Zbigniew Raubo. Sędziowie z Pomorza byli stronniczy.

– Paweł powinien wygrać tę walkę. Boksował naprawdę dobrze. Był zdecydowanie lepszy od swojego przeciwnika – powiedział nam Raubo.

Mimo porażki Paweł przywiózł z Tczewa pamiątkowy medal, ale i na nowo rozcięty łuk brwiowy. Gdyby nie ta kontuzja, Babicki na pewno byłby zwycięzcą.

Jakub Pietrzak

Wieści Podwarszawskie Nr 36 (699)
5 IX 2004

Skip to content