Archiwum

Huragan

Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wołominie

Terroryści z Wołomina

Międzynarodowy Wielobój Strzelecki Żołnierzy Rezerwy Państw NATO Poznań 2003 uznawany jest powszechnie jako rewanż za Wiedeń (o zawodach w Wiedniu pisaliśmy w WP dwa tygodnie temu). Poznańskie zawody są największymi tego typu w Europie, bierze w nich udział kilkuset zawodników. Po sławetnym laniu, jakie wołomińska „Salwa” dostała w ubiegłym roku, gdy debiutowała w poznańskiej imprezie, w tym roku pojechała się… odegrać.

Gdy na miejscu reprezentacja Bractwa Strzeleckiego zapoznała się z listą uczestników, to wołominiakom zrzedła mina i zaczęli żegnać się z pucharami i dyplomami. Na odprawie, tuż przed startem, nasi zapowiedzieli, że będą dzielnie (a raczej celnie) walczyć, ale tak naprawdę nikt nie sięgał w marzeniach powyżej czwartego miejsca. Wielobój składał się z dziewięciu konkurencji strzeleckich, od karabinka pneumatycznego począwszy, na AK 47 do ukazujących się w odległości 100-300 metrów celów skończywszy. Wszystkie konkurencje były określone jako „strzelanie szybkie”, a to znaczy, że normy czasowe były skrócone do niezbędnego minimum. Ogromnie zróżnicowane pod względem rodzajów broni i wymogów regulaminowych konkurencje wymagały od zawodników dużych umiejętności, a przede wszystkim wszechstronności. Ogólnie biorąc, wszystko polegało na szybkim strzelaniu, przemiennie, z różnych typów i kalibrów broni.

Po pięciu godzinach zmagań na strzelnicy zawodnicy mogli odpocząć, jednak niezbyt długo, bowiem uczestników międzynarodowej imprezy oczekiwał prezydent Poznania. Po wystawnym przyjęciu, późnym wieczorem, nastąpiło ogłoszenie wyników. W zawodach brały udział drużyny czteroosobowe z Belgii, Rosji, Niemiec, Austrii, Włoch, Węgier, Słowacji, Czech i Polski. Łącznie kilkuset zawodników. Zdecydowanymi faworytami byli ubiegłoroczni zwycięzcy, reprezentanci Straży Granicznej oraz antyterroryści z Poznania. Ogłoszenie wyników rozpoczęto od trzeciego miejsca, które zdobyli ubiegłoroczni zwycięzcy – Straż Graniczna. Drugie miejsce – niestety, też nie „Salwa”. Wielki smutek zapanował w szeregach wołomińskich strzelców. Wreszcie, prowadzący ogłasza, nadzwyczaj oryginalnie:

– Wszyscy stawiali na antyterrorystów z Poznania, a wygrali… terroryści z Wołomina.

Na sali zapanowała cisza. Dopiero po chwili padły słowa:

– Pierwsze miejsce zajęła „Salwa” z Wołomina.

Przyznacie państwo, że żart taki sobie, niemniej nasi wygrali i zostali nagrodzeni gromkimi brawami. A czarę goryczy przeciwników przepełniło ogłoszenie wyników indywidualnych. Tutaj 15. miejsce zajął Paweł Potocki, 10. Jacek Brzuszczyński, a międzynarodowe zawody wygrał Stanisław Osiński. Co więcej, wszystkie reprezentantki „Salwy” uplasowały się w pierwszej dziesiątce (Marzanna Rawińska była trzecia, koniecznie trzeba też odnotować rewelacyjny debiut Beaty Góreckiej, która wystrzelała czwarte miejsce). Oprócz nagród i pucharów wołomińscy strzelcy otrzymali odznaki strzeleckie, w tym złotą dla Stanisława Grzesiuka.

W Poznaniu Bractwo Strzeleckie odniosło ogromny sukces. A to jeszcze nie koniec sezonu. W najbliższym czasie „Salwa” będzie strzelała w Brnie, Rybniku i ponownie w Poznaniu. „Salwa” wystawiła w poznańskich zawodach trzy drużyny: dwie męskie i kobiecą, w składzie: Marzanna Rawińska, Ewa Brzuszczyńska, Tatiana Horszkova, Beata Górecka, Jacek Brzuszczyński, Andrzej Domański, Stanisław Osiński, Paweł Potocki, Stanisław Grzesiuk, Tadeusz Firysiuk, Adam Proczek i Grzegorz Sikora.

A.B.

Wieści Podwarszawskie Nr 42 (654)
19 października 2003

Skip to content