Archiwum

Huragan

Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wołominie

Citroen Nysa – Stolarka Wołomin 2:3 i 3:1

Remisem zakończył się pierwszy dwumecz wołomińskiej Stolarki i Citroena Stali Nysa. W walce o piąte miejsce w serii A oba zespoły czekają jeszcze minimum dwa spotkania.

W sobotę podopieczni Krzysztofa Felczaka mocną zagrywką i determinacją wyraźnie zaskoczyli gospodarzy z Nysy. Dodatkowo doskonale i bardzo skutecznie atakowali Mariusz Sordyl i Mariusz Firszt. Dzięki temu, nim miejscowi zdołali po swojemu poukładać grę, zespół z Wołomina prowadził już 2:0. W kolejnych dwóch partiach górą byli jednak gospodarze, zaś o zwycięstwie decydował tie break. Już na jego początku trzy cenne punkty dobrą zagrywką wywalczył Mariusz Firszt. Chwilę później gospodarze odrobili jednak straty i objęli prowadzenie. Ze zmiennym szczęściem oba zespoły próbowały przejąć inicjatywę, aż do stanu 13:11 dla gospodarzy. Partię i całe spotkanie udało się rozstrzygnąć dopiero po nieudanym, autowym ataku Bułkowskiego.

– Nysa nie miała do nas szczęścia w tym sezonie – komentował po meczu menedżer Stolarki Jarosław Szerszeniewski.

Niedzielny pojedynek nie wzbudził w Nysie większego zainteresowania, a tak małej liczby kibiców nie było podobno na meczu ligowym od lat. Gospodarze dzięki skutecznej grze blokiem wygrali dwie pierwsze partie.

– Nie wszyscy moi gracze, a zwłaszcza Firszt, wytrzymali trudy dwudniowego grania – tłumaczył słabszą dyspozycję swoich zawodników Krzysztof Felczak. W trzeciej partii goście z Wołomina ożywili się nieco, głównie za sprawą znów świetnie atakującego Mariusza Sordyla. Stolarka wygrała partię do 23. W czwartej odsłonie ponownie musiała jednak uznać wyższość miejscowych. Uległa bowiem Nysie do 22. Mecz zakończyła żółta kartka Mariusza Sordyla, którą zawodnik Stolarki ujrzał za kopnięcie piłki po gwizdku.

– Jesteśmy zadowoleni z postawy drużyny – tłumaczył w niedzielę Jarosław Szerszeniewski. – Należy się cieszyć z wyniku. Remis daje nam szansę na piąte miejsce.

Trener Krzysztof Felczak był również z wyniku dwumeczu zadowolony, choć jak później przyznał czuł niewielki niedosyt po niedzielnej porażce.

– To dla nas zwycięski remis – mówił. – Dwa następne mecze gramy u siebie.

Citroen Nysa – Stolarka Wołomin 2:3 (-18,-25,22,20,-14) 3:1 (18,21,-23,22), stan rywalizacji 1:1

Stolarka: Małkowski, Otko, Pliński, Sordyl, Legień, Firszt, Żukowski (l), Sadecki, Milewski, Kołodziej

P.Ł

Wieści Podwarszawskie nr 11/2001

Skip to content