Archiwum

Huragan

Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wołominie

Bardzo skutecznie zagrali podopieczni Krzysztofa Felczaka w wyjazdowych spotkaniach z BBTS-em Bielsko-Biała pokonując w sobotę 3:2 a w niedzielę przegrywając 2:3. Stolarka jest pierwszym zespołem, który wygrał w Bielsku mecz, co zapewniło wołominiakom awans na drugą pozycję w tabeli I ligowej serii B.

W sobotnim spotkaniu BBTS miał przewagę do stanu 2:0 w setach, jednak później do głosu doszli zawodnicy Stolarki, rozpoczynając walkę o każdy punkt. W trzeciej odsłonie trener Krzysztof Felczak wprowadził na placu gry kilka zmian wstawiając kontuzjowanego Daniela Plińskiego i Dariusza Parkitnego. Przy stanie 10:15 dla Bielska wołominiacy wybronili kilka ważnych piłek i bardzo dobrze zagrali blokiem. Wprowadzony na boisko Pliński kilkakrotnie blokował ataki Łotyszy, którzy nie mogli znaleźć sposobu na ominięcie go. W czwartej partii gospodarze nie potrafili poradzić sobie z silną zagrywką Dariusza Parkitnego.

– W sobotę uciekliśmy grabarzowi spod łopaty. W bardzo dramatycznym secie czwartym, wygranym 27:25, końcówka była emocjonująca. BBTS przy stanie 24:23 miał piłkę meczową, ale dzięki mobilizacji naszych zawodników wygraliśmy – powiedział po meczu Jarosław Szerszeniewski.

W decydującej piątej partii Stolarka ponownie pogubiła się w końcówce. Przy stanie 14:13.trener Felczak dodał swoim zawodnikom otuchy prowadząc drużynę do zwycięstwa. Koniec tej partii i meczu należał wyraźnie do Dariusza Parkitnego, który skończył dwie ważne akcje i doprowadził do stanu 15:13.

W równie znakomitym stylu Stolarze rozpoczęli niedzielny pojedynek, bez większych problemów wygrywając pierwszą partię 25:21. Niestety, w dwóch kolejnych popełnili mnóstwo błędów w końcówkach (wyniki: 23:25 i 24:26). W czwartym secie sytuacja się odwróciła. Tym razem znacznie więcej błędów popełnili bielszczanie i Stolarka zdołała przechylić szalę na swoją korzyść wygrywając 25:23. W tie breaku wołominiakom starczyło sił tylko do stanu 6:8, do końca spotkania udało im się zdobyć tylko jeden punkt i ulegli 7:15.

– Za postawę naszych zawodników podczas obu spotkań należą im się wielkie słowa uznania. Był to kawałek twardej, męskiej siatkówki – powiedział po meczach menedżer drużyny Jarosław Szerszeniewski.

Skład Stolarki: Małkowski, Milewski (libero), Żukowski, Sadecki, Laskowski, Firszt, Pliński oraz Otko, Parkitny (niedziela), Grzanka, Aleksandrowicz (tylko niedziela). BBTS Bielsko-Biała – Stolarka 2:3 (25:20, 25:19, 22:25, 25:27, 13:15) i 3:2 (21:25, 25:23, 26:24, 23:25, 15:7)

Wieści Podwarszawskie Nr 5 (464)
6 lutego 2000

Skip to content