Archiwum

Huragan

Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wołominie

Batalia o „serie A”

Dwa długie i bardzo wyczerpujące spotkania rozegrali siatkarze Stolarki z Chełmcem Wałbrzych. Wygrana jednego z nich 3:1 znacznie przybliżyła awans wołomińskiego zespołu do serii A pierwszej ligi.

– Bardzo długie, bardzo ciężkie, z fatalnym sędziowaniem – tak o wyjazdowych meczach mówił trener Krzysztof Felczak. Przyznał, że gdyby nie skandalicznie stronnicza postawa arbitrów, Stolarka wróciłaby do Wołomina z dwoma zwycięstwami w kieszeni.

W Wałbrzychu siatkarzy T.S. i grupę trzydziestu najwierniejszych kibiców wołomińskiego zespołu przywitała publiczność licząca ponad tysiąc osób. Wołominiacy nigdy wcześniej nie grali przed tak dużą widownią. Już od pierwszych minut spotkania dało się odczuć wyraźną przewagę gospodarzy, mobilizowanych zagłuszającym dopingiem kibiców. Przy tak dużej presji Stolarka nie potrafiła rozstrzygać akcji na swoją korzyść. Uległa do 16. W drugiej partii, w uporczywej, nerwowej walce dużą rolę odegrały zmiany w bloku, przeprowadzone przez trenera Felczaka. Skutecznie na siatce Małkowskiego zastępował Grzanka. Parkitnego zaś zmieniał Otko. Mimo to Stolarka i tak nie uniknęła długich wymian. Piłki nawet czterokrotnie przechodziły przez siatkę i dopiero w końcówce seta wołominiacy wyraźnie zaczęli dominować na placu. W trzeciej odsłonie kibice Chełmca widząc w jak dużych opałach znaleźli się ich ulubieńcy, zamilkli. Stolarka tymczasem prowadziła już wysoko 17:12 i 18:15. Wtedy to znać o sobie dali sędziowie, których wątpliwe decyzje doprowadziły do wyrównania 18:18. Na niewiele jednak pomogło to wałbrzyszanom. Także po tej partii schodzili z boiska pokonani. Kiedy już wydawało się, że Stolarka rozstrzygnie sobotni mecz na swoją korzyść, znów o wyniku kolejnego seta i jak się okazało później także meczu, zadecydowali sędziowie. Od stanu 22:21 dla Stolarki wkrótce na tablicy wyników pojawił się remis 24:24. a chwilę później 24:26. Chełmiec dzięki temu zdołał wyrównać w setach. W piątym decydującym gospodarze nie pozwolili już odebrać sobie zwycięstwa. Do zmiany boisk prowadzili 8:7. Również końcówka 15:10 wyraźnie należała do nich.

Rewanż

Także w drugim spotkaniu Krzysztof Felczak starał się wykorzystać maksimum możliwości swoich podopiecznych. W czterech setach przeprowadził aż 19 zmian. W grze po stronie Stolarki brała udział cała jedenastka, przy czym Chełmiec bazował non-stop na podstawowych sześciu zawodnikach. Mimo to już pierwsza partia pokazała, że zmiany taktyczne i szukanie składu, jak mówi trener Felczak, czyli liczne zmiany, były potrzebne. Dopiero gra na przewagi i walka punkt za punkt dały Stolarce zwycięstwo do 25. W drugim secie Krzysztof Felczak dał nieco odpocząć podstawowym siatkarzom pierwszej szóstki. Kosztowało to T.S. wysoką porażkę do 15. Kolejne zmiany i wzmocnienia przyniosły efekt już następnej partii. wygranej przez Stolarkę do 22. W czwartej części meczu oba zespoły próbowały zyskać inicjatywę. Jednak do stanu 20:20 żadnemu się to nie udało na dłuższą metę. Dopiero w końcówce, gdy na połowie Stolarki pojawił się Mariusz Firszt i pojedynczym blokiem zatrzymał atak Chełmca, T.S. mógł wysforować się nieco przed gospodarzy. Kończone atakami wołominiaków kontry dały punkty 23 i 24. Skuteczny zaś blok Sadeckiego i Otki zakończył mecz.

– Były to doskonałe mecze Chełmca w obronie – chwalił przeciwników Krzysztof Felczak. – My również nie ustępowaliśmy im pod tym względem. Z wygranej Stolarki nie mniej zadowolona był również prezes klubu Helena Kusiak, która do Wałbrzycha przyjechała prosto z Poznania, gdzie odebrała przyznanego zakładowi Oscara i medal, nagrody prezesa urzędu mieszkalnictwa.

– Niezmiernie żal mi sytuacji z czwartego seta sobotniego meczu – mówi. – Gdyby nie sędziowie mielibyśmy dwie wygrane. W sobotę mamy wielką szansę, szansę jakiej zespół Stolarki i Wołomin nigdy jeszcze nie miały. Seria A pierwszej ligi dałaby niepowtarzalną okazję do poprawienia wizerunku miasta.

Pani prokurent podkreślała, jak ważną rolę w ostatnich wyjazdowych spotkaniach Stolarki odegrali kibice wołomińskiego zespołu. W Rzeszowie pięćdziesiąt osób z Wołomina, w tym klub kibica pana Falbowskiego, zagłuszyło kilkaset osób dopingujących Resovię. W Chełmcu znów towarzyszył Stolarce klub kibica, trzydzieści osób pojechało wspierać wołominiaków walce o serię A. W sobotę do Wołomina przyjedzie Chełmiec.

Stolarce brakuje już tylko dwóch zwycięstw do awansu. Jak na razie zespół poddawany jest zabiegom odnowy biologicznej, ale jak mówi masażysta Stolarki Jarek Wołosowicz, chę po dziewięciu setach, rozegranych w ostatni weekend, siatkarze Krzysztofa Felczaka są wycieńczeni, to nie ma w zespole żadnych kontuzji. Znaczącą kwestią przed sobotnim spotkaniem będzie to, która z drużyn szybciej odzyska siły i lepiej wypocznie. Finał o awans do serii A o stałych porach ligowych spotkań.

P.Ł
Wieści Podwarszawskie Nr 14 (473)
9 kwietnia 2000

Skip to content