Archiwum

Huragan

Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wołominie

Po porażce z Sempem, nasi juniorzy zaliczyli dwa zwycięstwa i remis, zmazując plamę na honorze.

Huragan Naftgaz Wołomin 84/85 – Sparta Jazgarzew 8:1

Goście przed tym meczem zajmowali przedostatnie miejsce w tabeli, a na domiar złego grali w dziesiątkę. Mecz był jednostronnym widowiskiem, Huragan miał miażdżącą przewagę którą udokumentował ośmioma bramkami. Wynik mógł być dwucyfrowy, ale po strzeleniu siedmiu bramek, wołominiacy więcej się bawili niż grali. Bramki strzelili: 2 br – Gostyński, 4br. – Zbrzeźniak, 1 br. – Lubaczewski, 1 br. – Biesiada.

Huragan Naftgaz Wołomin – Kamionek Warszawa 0:0

Mecz odbywał się w niesamowitym upale, co sprawiło iż gra była trochę niemrawa. Goście od początku prezentowali się dość korzystnie stwarzając kilka groźnych akcji i solidnie grając w obronie. Natomiast Huragan głównie starał nie dopuścić do utraty gola. Pod koniec pierwszej połowy zawodnik gospodarzy za kopnięcie zawodnika przyjezdnych dostaje czerwoną kartkę i resztę meczu podopieczni Wiesława Jadczaka zmuszeni są grać w osłabieniu. Lecz o dziwo to właśnie zmobilizowało „nafciarzy” do lepszej i ambitnej gry. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Na drugą połowę Huragan wyszedł bardziej zdeterminowany, pokazując swój waleczny charakter. Mimo osłabienia wołominiacy nie murowali bramki i grali na remis, a wręcz odwrotnie, rzucili się do ataku. W 52 minucie po ładnej akcji z lewej strony, Zbrzeźniak otrzymuje piłkę na polu karnym „objeżdża” obrońcę i bramkarza i strzela na 1:0. Po tej bramce gospodarze nie cofnęli lecz dalej parli na bramkę Sarmaty, co i raz stwarzając sytuacje podbramkowe. Na 15 minut przed końcem spotkania ponownie Zbrzeźniak „miesza” w polu karnym, lecz zostaje sfaulowany przez bramkarza i chwilę później z rzutu karnego sam wymierza sprawiedliwość. Jest 2:0. Takim rezultatem zakończył się ten ciekawy mecz, w którym Huragan pokazał, że mimo gry w dziesiątkę można dzięki determinacji, ambicji i woli walki przeważyć szalę na swoją stronę.

Mimo zwycięstwa, chłopakom brak jeszcze odpowiedniego ogrania, ale nie może być inaczej, skoro mimo obietnic na głównym boisku trenować nie mogą, a boczne są w opłakanym stanie. Na jednym nie ma kępy trawy, drugie to kępa na kępie, zwykłe kartoflisko. Odnosi się wrażenie, że w wołomińskim klubie robione jest wszystko, tylko nie to co trzeba, aby poprawić warunki do treningów i sportowego rozwoju. Być może nie ma pieniędzy na takie „głupoty”, ale w takim razie skąd one się biorą na poprawienie „wizerunku” stawu na terenie klubu. Owszem to fajna sprawa, czysty staw, fajna okolica, tyle że w obecnej sytuacji klubu, jest to najmniej potrzebne, a na pierwszym miejscu powinno być poprawienie warunków trenowania i bazy sportowej sekcji będących w Huraganie. Ale zdaję sobie sprawę, że takie pisanie, czy gadanie nie wskóra, bo skoro od tylu lat jest beznadziejnie, a nawet jeszcze gorzej, to nic się nie zmieni nawet gdyby przyszły sukcesy sportowe (jak w przypadku siatkarzy).

Skład: Wojdyna, Mialkowski, Bakun, Gostynski, Korycinski, Rutkowski, Szczupak, Nagraba, Zbrzezniak, Lubaczewski, Biesiada.

Polfa Tarchomin – Huragan Naftagaz Wołomin 3:4

Mecz odbył się w sobotę o godzinie 13.30 i zapowiadał się niezwykle ciekawie. Lider Polfa Tarchomin podejmował czwarty zespół w tabeli Huragan Wołomin. Wołominiacy starali się zmniejszyć różnicę punktową do Polfy i wskoczyć na trzecie miejsce. Początek meczu nie zwiastował niczego dobrego, po 5 minutach Huragan przegrywał już 1:0. Mimo złego początku, „nafciarze” wzięli się do roboty i 24 minucie wyrównującą bramkę strzelił Zbrzeźniak. Tak skończyło się pierwsze 45 minut.

Drugą połowę goście rozpoczęli z dużym animuszem, zainicjowali kilka ataków, ale to gospodarze podwyższyli wynik na 2:1. To tylko zmobilizowało wołominiaków do dalszych ataków i ze stanu 2:1 wyciągnęli na 2:3. A te dwie bramki strzelił ponownie Zbrzeźniak. Zamiast dalej grać uważnie, Huragan trochę odpuścił, co zemściło się wyrównującą bramką gospodarzy 10 minut przed końcem spotkania. I gdy wydawało się, że takim rezultatem zakończy się mecz, minutę przed końcem po ładnej trójkowej akcji, Szczupak ładnym strzałem przeważa szalę zwycięstwa na korzyść Huraganu. Polfa uległa u siebie podopiecznym Wiesława Jadczaka 3:4.

Skład: Wojdyna, Bakun, Gostyński, Rutkowski, Miałkowski, Koryciński, Szczupak, Nagraba, Biesiada, Zbrzeźniak, Lubaczewski – rezerwa: Plichta, Wyrwiński. Trener: Wiesław Jadczak, II trener Marek Kamiński

Maciej Bakun

Wieści Podwarszawskie nr 20/2001

Skip to content