Huragan SKOK Wołomin - Tęcza 34 Płońsk 4:1 W ostatnich dwóch meczach o mistrzostwo IV ligi piłkarze wołomińskiego Huraganu walczyli ze zmiennym szczęściem. Najpierw doznali porażki w wyjazdowym spotkaniu z Bugiem Wyszków 0:2, gorzej grając, szczególnie w pierwszej połowie. Zespół Bugu stworzył do przerwy kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki, z których wykorzystał jedną w 29. minucie. W drugiej połowie wołominiacy zaprezentowali się zdecydowanie lepiej, ale nie zdołali niestety wyrównać. Na domiar złego tuż przed końcem stracili drugiego gola i to samobójczego, po niefortunnym podaniu obrońcy Tokarza do własnego bramkarza Matusiaka.

 

Zupełnie inaczej wypadła drużyna Huraganu w minioną sobotę na własnym boisku w meczu z Tęczą 34 Płońsk. Fakt, że przeciwnik był o wiele słabszy, niż ten przed tygodniem, ale Huragan nareszcie zagrał naprawdę dobrze i skutecznie. Efektowna wygrana 4:1 najlepiej o tym świadczy. Taki wynik w tej rundzie nie przytrafiał się piłkarzom Huraganu, nawet w spotkaniach z zespołami niżej notowanymi od Tęczy. Zresztą zwycięstwo to mogło być o wiele wyższe, gdyby wołominiakom bardziej sprzyjało szczęście. Już w pierwszych 10 minutach Huragan mógł prowadzić 2:0. Najpierw w dogodnej sytuacji przestrzelił Bednarczyk po podaniu Stępnia, a następnie po rzucie rożnym wykonywanym przez Jarzębskiego, piłkę nad poprzeczką przeniósł Wojdyna. Wreszcie w 13. minucie padł upragniony gol ze strzału głową Bednarczyka.

W następnych minutach dwa ładne strzały oddał Stępień, ale oba nie znalazły drogi do bramki Tęczy. Znalazł natomiast drogę do bramki Huraganu strzał piłkarza Tęczy w 27. minucie i stan meczu zupełnie niespodziewanie wyniósł 1:1. Jeszcze przed przerwą główka Iwanowskiego i strzał Wojdyny mogły zmienić wynik, ale szczęście znów nie było po stronie Huraganu.

teczaplonsk_2011.002teczaplonsk_2011.005teczaplonsk_2011.006teczaplonsk_2011.010

fot. Henryk Lipski

Od początku drugiej połowy napór Huraganu przybrał na sile i na efekty nie trzeba było długo czekać. Już w 47. minucie główka Bednarczyka po rzucie wolnym egzekwowanym przez Tokarza dała wołominiakom zasłużone prowadzenie. W 68. minucie znów centra z rzutu wolnego, tym razem wykonywanego przez Zasadzińskiego, i Górski, także głową, skierował piłkę do siatki. Wynik 3:1 nie zadowolił jednak Huraganu. Na bramkę Tęczy sunęły kolejne ataki. W 75. minucie strzał Kozłowskiego trafił w boczną siatkę, trzy minuty później Wojdyna uderzył nad poprzeczką, wreszcie w 81. minucie Zasadziński płaskim strzałem ustalił rezultat meczu na 4:1. Odnotować jeszcze wypada świetny strzał w okienko Kozłowskiego z rzutu wolnego w 85. minucie, z najwyższym trudem obroniony przez bramkarza gości, i wołomińscy kibice mogli, tym razem z dużą satysfakcją, opuszczać stadion.

Skład Huraganu SKOK: Krawczyk – Tokarz, Górski, Kingsley, Piwko – Wojdyna, Bednarczyk, Iwanowski (od 46. min Męczkowski), Jarzębski (od 46. min Zasadziński) – Kozłowski (od 85. min Jaczewski), Stępień (od 77. min Ndakiza).

Czy piłkarze Huraganu, mimo wcześniejszych poważnych strat, mają jeszcze szanse na włączenie się do walki o awans do III ligi? Odpowiedź na to pytanie dadzą trzy ostatnie kolejki spotkań rundy jesiennej. Huragan musi w nich zdobyć komplet 9 punktów. Wydaje się to realne, choć oczywiście trudne. Wołominiacy bowiem zagrają dwukrotnie na wyjazdach z outsiderami tabeli – Marcovią Marki i Koroną Szydłowo, a na własnym boisku spotkają się 11 listopada o godz. 11.00 z KS Łomianki. Przykre, że w tych meczach, podobnie zresztą jak w kilku poprzednich spotkaniach, nie będzie mógł wystąpić filar obrony wołomińskiego zespołu Bartosz Grodzki. Piłkarz ten w meczu o Puchar Polski z Wichrem Kobyłka zerwał wiązadła w kolanie i w najbliższych dniach czeka go zabieg operacyjny w jednym z warszawskich szpitali. My ze swojej strony życzymy szybkiego powrotu do pełni zdrowia i oczywiście na boisko.

Życie Powiatu na Mazowszu

 

statystyki

Użytkowników:
5
Artykułów:
255
Odsłon artykułów:
99909

Kto jest na stronie?

Odwiedza nas 13 gości oraz 0 użytkowników.